Zorbing, nowy, od niedawna obecny w Europie sport ekstremalny, powstał w Nowej Zelandii w wyniku inspiracji grupy ludzi rysunkiem Leonarda da Vinci, przedstawiającym sylwetki Homo Sapiens wpisane w okrąg. Dzięki projektowi, którym kierował Andrew Akers, stworzono tam przezroczystą kulę z tworzywa sztucznego o średnicy 3,2 metra, nadmuchaną powietrzem jak opona, z okrągłą wewnętrzną komorą dla pasażera w środku. Od nazwiska pomysłodawcy nazwano ją zorb. Kulę tę można staczać po trawiastym zboczu, względnie na śniegu, można też przy wietrze puszczać po wodzie. Do środka wchodzi się przez odpowiednio uformowany rękaw, łączący komorę wewnętrzną z otoczeniem.

Są dwa rodzaje kul: z uprzężą i bez. W zorbie z uprzężą pasażer umocowany jest przy wewnętrznej ścianie kuli i nie ma wpływu na przebieg lotu. Natomiast zorb bez uprzęży umożliwia balans ciałem, nadanie kuli przyspieszenia w początkowej fazie a także wykorzystanie powstałej siły odśrodkowej do utrzymania ciała we właściwej pozycji na ściance wewnętrznej oraz hamowanie w końcowej fazie przelotu.